Libertarianizm Szczepionka na COVID-19. Obowiązkowa czy dobrowolna?

Szczepionka na COVID-19. Obowiązkowa czy dobrowolna?

-

- Advertisment -

Minister Zdrowia Andrzej Niedzielski w Polsat News był łaskaw powiedzieć, że rząd planuje zaszczepić całą populację dorosłych obywateli. Czy libertarianie mogą zgodzić się na ewentualny przymus szczepień?

W tym tygodniu dowiedzieliśmy się, iż szczepionka Pfizer ma przypuszczalnie ponad 90-procentową skuteczność. Polska już ustawiła się w kolejce chętnych i choć co prawda premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że szczepienia będą dobrowolne, to wypowiedź ministra zdrowia Andrzeja Niedzielskiego budzi pewne wątpliwości.

Planujemy zaszczepić całą populację dorosłych. W tej chwili to 31 mln ludzi – powiedział minister Niedzielski. Według ostatnich sondaży zaledwie 1/3 Polaków jest obecnie przekonana do przyjęcia szczepionki. Powstaje zatem pytanie, w jaki sposób rząd planuje dokonać zaszczepienia całej populacji.

Centralne planowanie szczepień

Odpowiedzią na to może być przymus szczepień. Spójrzmy na tę kwestię z libertariańskiego punktu widzenia. Trudno wyobrazić sobie bardziej fundamentalne prawo, niż to do decydowania o tym, co stanie się z naszym ciałem. Prawo własności własnego ciała to prawo fundamentalne. W przypadku dzieci to prawo przypada rodzicom.

Rodzicom, a nie nieznającym dzieci centralnym planistom z Warszawy czy Brukseli, którzy jakimś cudem mają w swej niezmierzonej mądrości zaplanować kalendarz obowiązkowych szczepień, identyczny dla wszystkich dzieci.

Czy naprawdę aprawdę po doświadczeniach z pustymi półkami w państwowych sklepach, po doświadczeniach z klapami kolejnych programów z „plusem”, potrzeba jeszcze więcej dowodów na to, że centralne planowanie nie działa?

Przymus nie jest konieczny

Praktyka pokazuje również, że przymus szczepień nie jest konieczny. Podstawowym argumentem „za” przymusem szczepień jest tzw. odporność stadna. Najprościej to ujmując – odpowiednio dużo osób musi być zaszczepionych, by choroba się nie rozprzestrzeniała i nie powstała z tego epidemia.

Co do samej odporności zdecydowana większość lekarzy zgadza się z jej występowaniem, ALE nie ma co do tego stuprocentowego konsensusu, pojawiają się lekarze, którzy kwestionują jej istnienie, jak np. Dr. Russell Blaylock.

Rzecz jednak nie o tym. Podstawowe pytanie, które trzeba sobie zadać, to czy państwo musi wkroczyć ze swoimi buciorami, żeby osiągnąć „odporność stadną”? Co by się stało, gdyby państwo nie podjęło żadnej interwencji?

Możemy to zobaczyć w praktyce. W Polsce istnieje jeden z najbardziej zamordystycznych systemów szczepień. Równocześnie zalecenia, a nie przymus szczepień to natomiast standard w wielu państwach Europy, Azji czy Oceanii.

W Wielkiej Brytanii szczepienia przeciwko odrze, śwince czy różyczce są dobrowolne, w Polsce obowiązkowe. W Wielkiej Brytanii poziom zaszczepienia w 2017 roku wyniósł nieco ponad 91 procent, w Polsce nieco ponad 92 procent.

Obowiązek szczepień i wysokie kary za ich brak nie zadziałały we Włoszech, gdzie poziom zaszczepienia wynosi zaledwie 85 procent. Z kolei Australia i Nowa Zelandia, które jedynie prowadzą kampanię informacyjne i zachęcają do szczepienia, osiągają poziomy ponad 94 procent! Dane pokazują, że nie ma istotnej różnicy w poziomie zaszczepienia pomiędzy krajami z obowiązkowymi szczepieniami, a tymi, gdzie są one dobrowolne.

Zatem ingerencja państwa jest zupełnie zbędna – dobrowolne działanie ludzi samo rozwiązuje problem „odporności stadnej”.

Środowisko wolne od zarazków

Libertariańska autorka Bretigne Shaffer słusznie podkreśla na łamach fee.org, że „nikt nie ma „prawa” do środowiska wolnego od zarazków poza swoją własnością”.

„Możesz robić, co chcesz z tym, co jest Twoją własnością – a inni ludzie nią nie są. Nie jesteś ich właścicielem i nie możesz podejmować decyzji dotyczących ich ciał i ich życia” – pisze Shaffer i dotyczy to tak samo osób sprawujących władzę.

Z całą pewnością szczepienia przyniosły wiele dobrego. Mogą przyczyniać się do poprawienia stanu zdrowia i pomogły ograniczyć wiele groźnych wcześniej występujących chorób.

Nie można jednak ignorować faktu, że występują również w niewielkim przypadku osób negatywne konsekwencje, a znamy też przykłady całych serii trefnych szczepionek zarządzanych przez centralnego planistę pod przymusem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj też!

95. rocznica zamachu piłsudczyków na wolność Polaków. Autorytarne rządy junty trwały 13. lat

95 lat temu, 12 maja 1926 r., miejsce miało jedno ze smutniejszy wydarzeń w historii Polski. Zorganizowana...

Kaszubi walczą o to, by poprawnie zapisywać nazwy ich miejscowości na tablicach dwujęzycznych

Kaszubi mają prawo do stawiania dwujęzycznych tablic w swojej ojczyźnie, która obecnie w całości znajduje się...

Większość Irlandczyków z Północy uważa, że za 25 lat nie będą już obywatelami Wielkiej Brytanii

3 maja minęło sto lat, odkąd Irlandia Północna stała się krajem związkowym Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i...

Twardoch przypomina, że jest Ślązakiem. Internauci każą mu „wypier**ć do Niemiec”, obrażają jego rodziców i grożą

Powieść Szczepana Twardocha pt. "Król" zdobywa kolejne nagrody - w Polsce i za granicą. Portal "Wirtualna Polska"...
- Advertisement -

Fundacja FOR: rachunek od państwa za rok 2020 o 4,6 tys. wyższy niż w 2019

Fundacja FOR (Forum Obywatelskiego Rozwoju) jak co roku sporządziła "rachunek od państwa", by pokazać - ile oddajemy...

4. maja. Urodziny Floriana Ceynowy – budziciela Kaszubów

Florian Stanisław Wenanty Ceynowa (kasz. Florión Cenôwa) (ur. 4 maja 1817) - dziś wypadają urodziny "budziciela Kaszubów".

Przeczytaj koniecznie!

- Advertisement -

Zanim wyjdziesz ze strony...
Polecane dla Ciebie