Libertarianizm Wolnościowcy w regionach cz.4. Jacek Słomion: Oddać regionom wszystko...

Wolnościowcy w regionach cz.4. Jacek Słomion: Oddać regionom wszystko poza…

-

- Advertisment -

Rzeczpospolita Polska przez większą część swojej historii była państwem federacyjnym. Za czasów unii z Litwą była podzielona na ziemie, wydzielone niezależne miasta i autonomiczne księstwa. Dodatkowo Żydzi posiadali swoje gminy (kahały). W czasie zaborów również powstawały wizje Polski odrodzonej jako federacja – m.in. projekt Stanów Zjednoczonych Polski Paderewskiego. Ostatecznie II RP powstała jako państwo w dużej mierze unitarne, a jednak znalazło się w nim miejsce na Autonomię Śląska. Dziś w Polsce mamy w zasadzie tylko dwa regiony, które przez wzgląd na odrębność etniczną mieszkańców mogłyby ubiegać się o przyznanie im statusu autonomii – Kaszuby i Śląsk. O tym właśnie rozmawiamy z wolnościowcami z regionów.

Cz.4. Jacek Słomion: „Jestem zwolennikiem poglądu, że państwa powinno być jak najmniej w życiu obywatela, przepisy powinny być proste i jednoznaczne.”

Jacek Słomion: prezes „Fundacji Kaszuby”; przedsiębiorca; wolnościowiec.

Libertea: Czym zajmuje się „Fundacja Kaszuby”, której prezesem jesteś?

Pomysł na Fundację Kaszuby zrodził się około 2 lata temu, chciałem trochę inaczej podejść do tematu „Kaszuby”. Chcieliśmy oficjalnie wystartować wiosną tego roku, jednak pandemia pokrzyżowała te plany. Wszelkie formalności udało się dopiąć jesienią i zaczynamy oficjalnie działać.

Głównymi celami Fundacji Kaszuby są: działalność na rzecz rozwoju i promocji produktów oraz przedsiębiorstw pochodzących z Kaszub, a także działania w zakresie propagowania języka, tradycji i kultury kaszubskiej.

Chcemy wypromować markę „Kaszuby” poprzez dotarcie do firm i pokazanie im, że jest to dla nich opłacalne. Jesteśmy w trakcie rejestracji znaków towarowych, które firmy będą mogły umieszczać na swoich wyrobach, stronach internetowych czy np. ulotkach.

Libertea: Kto według Ciebie jest Kaszubą i w kogo przedstawiciele szeroko rozumianego ruchu kaszubskiego powinni „celować”? Czy w osoby mieszkające na Kaszubach, nawet „bosych Antków”, czy też w osoby pochodzenia kaszubskiego – nawet jeśli wyjechały one z Kaszub?

Najprostsza odpowiedź to: Kaszubą jest każdy, kto się czuje Kaszubą. Narodowość zgodnie z definicją GUS: Jest to deklaratywna (oparta na subiektywnym odczuciu) indywidualna cecha każdego człowieka, wyrażająca jego związek emocjonalny, kulturowy lub wynikający z pochodzenia rodziców, z określonym narodem lub wspólnotą etniczną.

Moim zdaniem ta definicja bardzo dobrze opisuje i pasuje do każdego, kto czuje się członkiem społeczności kaszubskiej.

W dzisiejszych czasach ludzie częściej zmieniają miejsce zamieszkania niż jeszcze 30 lat temu. Wielu Kaszubów wyprowadza się poza teren Kaszub – ważne żeby pamiętali kim są, skąd pochodzą i przekazywali to swoim potomkom.

Z drugiej strony na Kaszuby przybywa wielu „obcych”. Dobrze by było, żeby z czasem „wsiąkali” w kaszubszczyznę. To wielkie wyzwanie dla organizacji społecznych, szkół, władz lokalnych, sąsiadów by zachęcić ludzi napływowych do „bycia Kaszubami”.

Szeroko rozumiany ruch kaszubski nie powinien być zamknięty na nikogo. Powinien wręcz skupić się na ludziach, którzy z różnych powodów zapomnieli lub nie mają świadomości, że są Kaszubami, np. spora część mieszkańców Gdyni i Gdańska.

„Ponad sto tysięcy osób, które czują się Kaszubami – nie mówi po kaszubsku. Rząd ich nie uznaje”

Libertea: Czy obecnie, według Ciebie, Kaszubom odmawia się jakichś praw, które im się należą?

Na myśl przychodzi mi uznanie Kaszubów za mniejszość etniczną. Mamy status „społeczności posługującej się językiem regionalnym”.

To trochę dziwna sytuacja, jeżeli pod uwagę weźmiemy wyniki spisu powszechnego z 2010 roku. Deklaracji narodowościowych było 232 tys., a osób deklarujących posługiwanie się językiem kaszubskim 108 tys.

Wynika z tego, że pominięto prawa ponad 100 tys. osób, które czują się w jakimś stopniu Kaszubami, a nie posługują się językiem kaszubskim.

Libertea: Już niedługo kolejny spis powszechny. Co o nim sądzisz – jest szansą dla Kaszubów do swego rodzaju manifestacji?

Spis Powszechny to bardzo ważna rzecz dla Kaszubów – jego wyniki będą miały wpływ na następne 10 lat. Mam oczywiście nadzieję, że Kaszubi się zmobilizują i będą masowo wypełniać rubrykę o przynależności do narodu kaszubskiego oraz tę o języku kaszubskim.

W ten sposób możemy zamanifestować nasze przywiązanie do tej ziemi, kultury, języka i pokazać, że pomimo wielu przeciwności, zwrotów historii, niekorzystnych dla nas działań władz, czy to polskich czy niemieckich na przestrzeni dziesiątek lat, wciąż jesteśmy, trwamy i chcemy się rozwijać.

Libertea: Czy uważasz, że dziś Kaszubi, tak jak w 20-leciu międzywojennym Ślązacy, zasługują na autonomię?

To piękna idea, ale czy wykonalna? Problemem nie jest, czy zasługują, tylko czy Kaszubi tego chcą i jak to zrobić. Osobiście uważam, że to jeden z warunków do przetrwania Kaszubów, jakaś forma autonomii.

Jednak patrząc realnie, będzie o to bardzo trudno. Nie zdołaliśmy w ciągu 30 lat demokracji wyłonić grupy przywódców-elit, które potrafiłyby narzucić temat autonomii, przekonać do tego ludzi i twardo walczyć na każdym poziomie o autonomię.

Mam jednak nadzieję, że w najbliższych latach z pokolenia 20-30 latków wyłoni się grupa ludzi, która będzie chciała i potrafiła wprowadzić tę sprawę na agendę i przekonać do autonomii Kaszubów.

Libertea: A jakie granice miałby mieć Autonomiczny Kraj Kaszubski…?

Tak najkrócej to powiaty: Bytowski, Chojnicki, Człuchowski, Gdański, Kartuski, Kościerski, Lęborski, Pucki, Słupski, Wejherowski i miasta na prawach powiatu: Gdańsk, Gdynia, Sopot i Słupsk.

Libertea: … i które z pomorskich miast mogłoby zostać jego stolicą?

Gdańsk. Przemawiają za tym względy historyczne i praktyczne, to centrum administracyjne.

„Enklawa będąca rajem podatkowo-produkcyjno-turystycznym jest ciekawym kierunkiem”

Libertea: Jeśli dziś powstałby w granicach RP Autonomiczny Kraj Kaszubski, to za 20 lat, według Ciebie, uwzględniając charakter narodowy Kaszubów, bardziej przypominałby Katalonię lub Szkocję czy Hongkong?

Nie mam pojęcia, ale kierunek Hongkongu wydaje się być interesujący. Enklawa będąca rajem podatkowo-produkcyjno-turystycznym jest ciekawym kierunkiem.

Libertea: Które kompetencje państwa powinny zostać oddane regionom?

Wszystkie. Poza polityką zagraniczną, wojskiem i częściowo policją. Autonomia powinna odprowadzać na rzecz „centrali” jakiś ustalony na podstawie liczby ludności procent podatków, reszta powinna zostawać na miejscu i lokalne władze powinny decydować o ich podziale.

Libertea: Które decyzje, podejmowane przez rząd centralny, najmocniej w ostatnim czasie zagroziły interesom Twojego regionu?

Ciężko wskazać jedną konkretną decyzję. Widać jednak postępującą centralizację instytucji. Samorządność też jest w kryzysie, krepowana przez setki przepisów płynących w centrali w Warszawie.

Libertea: Kiedyś Janusz Korwin-Mikke wspierał Ruch Autonomii Śląska (RAŚ). W ostatniej kampanii wyborczej pozytywnie o wytyczaniu autonomii wypowiedział się jedynie Stanisław Żółtek z KNP. Czy dziś autochtoniczne mniejszości etniczne i narodowe, poza mniejszością niemiecką, mają jakąś reprezentację w mainstreamowej polityce?

Raczej nie, choć patrząc na kaszubskie podwórko to mamy trójkę parlamentarzystów, którzy na poziomie deklaracji czują się Kaszubami. Najbardziej wyrazisty jest chyba jednak europoseł Łukasz Kohut, który często i jednoznacznie określa się jako Ślązak i walczy o sprawy Ślązaków.

„Kaszubi zjednoczyliby się… gdyby państwo zaczęło ich represjonować”

Libertea: Czy dostrzegasz potrzebę utworzenia regionalnej partii kaszubskiej (jako samodzielnego bytu lub przybudówki do innego stronnictwa)?

Głosy o jakimś kaszubskim ugrupowaniu pojawiają się od dłuższego czasu. Generalnie jestem za, ale… By takie ugrupowanie miało szansę zaistnieć i przetrwać potrzebuje ludzi i pieniędzy. Trzeba by było „przejąć” jakichś samorządowców, zacząć kampanię medialną, pozyskać środki itd. I tu jest problem.

Libertea: A jakie postulaty mogłyby zjednoczyć Kaszubów?

Szczerze mówiąc, nie wiem. Myślę, że najszybciej udałoby się zjednoczyć Kaszubów, gdyby państwo chciało zastosować jakąś formę „represji”, np. zakazując nauki kaszubskiego, zamykając jakieś instytucje lub jakichś aktywistów kaszubskich.

Przykładem może być zakaz sprzedaży tabaki, który państwo chciało kiedyś wprowadzić – środowisko kaszubskie dość zjednoczenie protestowało przeciwko temu rozwiązaniu.

Libertea: Jakie wolnościowe zmiany w polskim prawie byłyby szczególnie ważne dla społeczności kaszubskiej?

Jestem zwolennikiem poglądu, że państwa powinno być jak najmniej w życiu obywatela, przepisy powinny być proste i jednoznaczne.

Każdy jest kowalem swego losu i państwo powinno ingerować jedynie w sytuacjach, gdy obywatelowi trzeba pomóc, gdyż jego trudna sytuacja wynika ze zdarzeń, na które nie miał wpływu np. choroba.

Jeżeli chodzi o społeczność kaszubską to myślę, że dobrą zmianą byłoby przekazanie na poziom samorządu (województwa) większych uprawnień m.in. w sprawie kształtowania programu nauczania w szkołach – przydałoby się w programie więcej godzin na historię i kulturę kaszubską.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj też!

95. rocznica zamachu piłsudczyków na wolność Polaków. Autorytarne rządy junty trwały 13. lat

95 lat temu, 12 maja 1926 r., miejsce miało jedno ze smutniejszy wydarzeń w historii Polski. Zorganizowana...

Kaszubi walczą o to, by poprawnie zapisywać nazwy ich miejscowości na tablicach dwujęzycznych

Kaszubi mają prawo do stawiania dwujęzycznych tablic w swojej ojczyźnie, która obecnie w całości znajduje się...

Większość Irlandczyków z Północy uważa, że za 25 lat nie będą już obywatelami Wielkiej Brytanii

3 maja minęło sto lat, odkąd Irlandia Północna stała się krajem związkowym Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i...

Twardoch przypomina, że jest Ślązakiem. Internauci każą mu „wypier**ć do Niemiec”, obrażają jego rodziców i grożą

Powieść Szczepana Twardocha pt. "Król" zdobywa kolejne nagrody - w Polsce i za granicą. Portal "Wirtualna Polska"...
- Advertisement -

Fundacja FOR: rachunek od państwa za rok 2020 o 4,6 tys. wyższy niż w 2019

Fundacja FOR (Forum Obywatelskiego Rozwoju) jak co roku sporządziła "rachunek od państwa", by pokazać - ile oddajemy...

4. maja. Urodziny Floriana Ceynowy – budziciela Kaszubów

Florian Stanisław Wenanty Ceynowa (kasz. Florión Cenôwa) (ur. 4 maja 1817) - dziś wypadają urodziny "budziciela Kaszubów".

Przeczytaj koniecznie!

- Advertisement -

Zanim wyjdziesz ze strony...
Polecane dla Ciebie